Rodzice na Śląsku coraz częściej wpisują w Google „sesja noworodkowa w domu Śląsk”, „naturalna sesja noworodkowa Wodzisław Śląski” — i absolutnie mnie to nie dziwi.


To najbezpieczniejsza, najspokojniejsza i najbardziej emocjonalna forma fotografii.


1. Dom = Wasza historia


Noworodek najpiękniej wygląda tam, gdzie czuje się bezpiecznie. W domu nie musicie nigdzie jechać, przebierać się, martwić o drzemki. Wszystkie dzieje się Waszym rytmem.


2. Zero stresu, 100% bliskości


Maluszek je, śpi, przebudza się, tuli. Wszystko przebiega w swoim rytmie. Rodzice nie muszą nic przygotowywać — jedynie być blisko. Jeśli zajdzie potrzeba przebrania- mamy wszystko na miejscu. Jeśli nagle zaczną się kolki- espumisan w szafce obok. Wszystko wygodnie i pod ręką!


3. Naturalność zawsze wygrywa


Zamiast pozycji typu „kokonki i kokardki”, rodzice coraz częściej szukają słów: „naturalna sesja noworodkowa”, „bez pozowania”. Taka fotografia jest ponadczasowa i dużo bardziej emocjonalna bo pokazuje Was. Prawdziwych. To jak się zachowywaliście, jakie panowały wtedy emocje, jak uczyliście się siebie nawzajem. To taki rodzaj fotografii który nigdy się nie przedawni- pokazujemy prawdę, kobiecość, bliskość, prawdziwe życie, pierwsze oddechy takie jakie są. Bo powiedzmy sobie szczerze- czy życie jest pozowane? Dlaczego miałyby być więc zdjęcia?


4. Najlepszy czas na sesję?


Przyjmuje się 1–21 dzień życia — ale spokojnie, jeśli po drodze były trudniejsze chwile, sesję można wykonać później. Najważniejszy jest Wasz komfort. Ja totalnie nie zwracam uwagi na wiek dziecka. Bo przecież po 14 dniach ono nadal się uczy, nadal jest dla Was "nowością" nadal jest naszym noworodkiem. Te 14 dni wzięło się tak naprawdę z mitu o pozowaniu- wtedy (teoretycznie) dziecko więcej śpi więc łatwiej układać w pozycje żabki itp- wiem bo sama na początku swojej foto drogi uczestniczyłam w takim kursie, który uświadomił mi, że to nie jest dla mnie. Ja chcę czułości i prawdy i prawdziwej historii. Misie, okularki, błyski fleszem po oczach noworodka  i pozycje żabki to nie moja bajka.


5. Oświetlenie w mieszkaniu? Zero problemu


Profesjonalny fotograf umie pracować nawet z małym oknem. To częsty lęk rodziców, a kompletnie niepotrzebny. W mojej karierze zrobiłam juz tyle zdjęć w warunkach "płowych", że nie ma szansy, że cos mnie zaskoczy....no chyba, że będzie to trzęsienie ziemi.

Miałam przypadki totalnie ciemnego mieszkania-kawalerki, robiłam zdjęcia ostrym świetle o 10:00 rano, odkrztuszałam noworodka który się zachłysnął przy piciu mleczka. Pewność w tym gdzie i co robię to rzecz o którą totalnie nie powinniście się martwić.


Mam nadzieję, że tymi kilkoma zdaniami uspokoiłam Was i pomogłam zdecydować przy wyborze idealnej sesji noworodkowej. A jeśli nadal macie pytania, możecie skorzystać z formularza na mojej stronie :)


Ściskam!

E.